kasta.news, komornicy

Cztery dwustumetrowe domy, 20 tysięcy złotych miesięcznie i 200 tys. zł oszczędności. Wszystko zdobył na ludzkiej krzywdzie. Komornik Jacek Onyszkiewicz ps. „Zwierzę” ze Stargardu przeprowadził w tym miesiącu „kiblową egzekucję” małżeństwa z Lipian

Podstawa życia na wysokim poziomie w Polsce, to nie mieć nic siebie i posiadać dobrego współmałżonka. Oczywiście z ustawową rozdzielnością majątkową. Konto bankowe? Wyłącznie na kierowaną przez siebie spółkę prawa handlowego,oczywiście w zagranicznym banku. Działalność gospodarcza ? Wyłącznie zarejestrowana za granicą i to najlepiej jako spółka z o.o. Samochód ? Wyłącznie w leasingu na firmę za Odrą. Polska karta SIM ? Zarejestrowana na słupa, podobnie jak ta do Internetu.

Do pisania SMS-ów i dzwonienia wyłącznie komunikator Signal ( zarejestrowany na azjatycką kartę SIM) razy pięć, dla wszystkich członków rodziny. Własny mail ? Wyłącznie ten z hostingiem poza Unią Europejską. To abecadło, pozwalające zarabiać dobrze, żyć godnie i nie dać się okradać przez złodzieja, takiego jak wymieniony w tytule dzisiejszej publikacji. Niestety większość ofiar Jacka Onyszkiewicza ps. „Zwierzę” ze Stargardu i jemu podobnych tak nie czyni i powoduje, głównie z niewiedzy, że złodzieje ci na ludzkich życiowych dramatach dorabiają się bajońskich majątków.

Wjeżdżasz własnym, zarejestrowanym za granicą samochodem do Polski, wiedząc, że Onyszkiewicz z Bydgoskiej w Stargardzie, lub jemu podobny złodziej czyha na Twój majątek, próbując Cię okraść od wielu lat? Już widząc te znienawidzone biało-czerwone szachownice granicznych słupków zamieniaj się miejscem przy kierownicy ze współmałżonkiem z rozdzielnością majątkową. Słyszałeś o starym patencie tych komorniczych złodziei na „kradzież pojazdu metodą na użytkowanie pojazdu przez dłużnika”? Jak nie słyszałeś, to już usłyszałeś. Odziedziczyłeś w spadku mieszkanie, lub pieniądze po zmarłym członku rodziny? Odrzuć spadek, dogadując się z kolejnym ustawowym spadkobiercom co do formy podziału sumy „pod stołem” po sądowym załatwieniem postępowania spadkowego. Wynajmujesz posiadane w Polsce nieruchomości (na współmałżonka z rozdzielnością majątkową)? Czyń to poprzez zagraniczną spółkę z o o. Kupujesz drogie przedmioty do polskiej nieruchomości stojącej na Twojego współmałżonka z rozdzielnością majątkową?

Pamiętaj, żeby na fakturze zakupu były dane małżonka, nie Twoje. Złodziej zajął Ci rachunek bankowy i kradnie środki, z których spłacasz kredyt hipoteczny na polską nieruchomość? Dogadaj się z bankiem, aby móc wpłacać pieniądze na specjalny rachunek techniczny banku. Nie daj się złodziejowi okraść nawet na złotówkę. Przestrzegając tych wyżej przedstawionych podstawowych zasad „BHP” w postępowaniu z komorniczymi złodziejami, możesz swojemu oprawcy wysłać od czasu do czasu widokówkę z hiszpańskiej riwiery, gdzie spędzać będziesz wakacje ze swoją rodziną. To może jednak spowodować, że bandyci w pelerynach ze Stargardu, potocznie zwani sędziami, wynajmą cyngla, jakiegoś na przykład zakrzewskiego bandytę z Małkocina, aby ten zrobił Ci „wjazd na chatę” za granicą i ukradł kartę do bankomatu. Ewentualnie wywiózł Cię do lasu za karę za to, że od 8 lat nie spłacasz grzywien i zadośćuczynień, aby to Twoim oprawcom, nie Tobie żyło się godnie i dostatnio. Za Twoje pieniądze.

„Zwierzę” z Bydgoskiej kradnie mieszkania nawet w czasie pandemii COVID-19

Jacek Onyszkiewicz, okradający ludzi od lat tak zwany komornik sądowy, to postać powszechnie znienawidzona. Gardzą nim wszyscy od lewa, do prawa. Lepszą opinię od niego mają chyba nawet Walusiowa i Klimczakowa z tak zwanego sądu rejonowego w Stargardzie. Ta druga kradnie subtelniej, bo czyni to z kasy sądu apelacyjnej w Szczecinie poprzez wyłudzanie kredytów na rzekome zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych. Onyszkiewicz nie ma natomiast żadnych zahamowań. Wynieść z dom meble schorowanej staruszce, czy ukraść wózek inwalidzki renciście to dla niego bułka z masłem. Czyha także na swoje ofiary schowany w krzakach, gdy te podjeżdżają swoimi samochodami. Potem sprawy toczą się szybko. Gdy niczego nieświadoma ofiara udaje się do domu, Onyszkiewicz dzwoni po lawetę i pod osłoną nocy wywozi auto swojej ofiary na strzeżony parking, za który, finalnie zapłaci sam okradany obywatel. Kilka razy Onyszkiewicz mało co nie dostał wp….ol od swoich ofiar, gdy dokonywał kradzieży ich rowerów, czy sprzętu komputerowego. W tym miesiącu Onyszkiewicz przeszedł jednak samego siebie, próbując okraść naszego Czytelnika z Lipian, który nas o tym poinformował. Dodajmy, że od marca 2020 roku w Polsce mamy stan epidemii, a Sejm RP zabronił okradania ludzi z posiadanych nieruchomości na cały okres trwania stanu pandemii oraz 90 dni po nim.

„Kiblowa” egzekucja na „mecie” u Onyszkiewicza, niczym za Stalina

Informacja otrzymana od naszego Czytelnika z Lipian w Powiecie Pyrzyckim w województwie zachodniopomorskim wydała nam się tak nieprawdopodobna, że postanowiliśmy ją sprawdzić u samego źródła, czyli w Krajowej Radzie Komorniczej. Okazała się ona prawdziwa, a Onyszkiewicz przeszedł samego siebie. Przeprowadził on „kiblową egzekucję” majątku małżeństwa z Lipian. Zamiast w budynku sądu, odbyła się ona na „mecie” u Onyszkiewicza przy ulicy Bydgoskiej w Stargardzie. Przypomina to najgorsze stalinowskie czasy, podczas, których odbywały się tak zwane „procesy kiblowe”. Proces kiblowy był charakterystycznym rodzajem procesu sądowego dla okresu stalinowskiego w Polsce (1944–1956). Nazwa wzięła się stąd, że proces oskarżonego odbywał się nie na sali sądowej, lecz w celi więziennej. Sędzia, ławnicy i ewentualnie inne osoby zajmowały krzesła lub prycze. W tej sytuacji sądzonemu jako jedyne miejsce do siedzenia pozostawał więc sedes. Procesy kiblowe były przeprowadzane z naruszeniem zasad rzetelnego procesu: m.in. brak obrońców, rozprawa odbywała się poza salą sądową. Nasza redakcja złożyła do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia, na powyższą okoliczność przestępstwa przez tak zwanego komornika Jacka Onyszkiewicza ze Stargardu.

Jacek Onyszkiewicz
Jacek Onyszkiewicz -usunięte obwieszczenie o licytacji

Milioner Onyszkiewicz, na ludzkiej krzywdzie

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się także oświadczeniu majątkowemu tak zwanego komornika Jacka Onyszkiewicza ze Stargardu. Wyłania się z niego obraz milionera, którym osobnik ten stał się poprzez okradanie ludzi i przejmowanie „na słupów” ich nieruchomości. Onyszkiewicz oficjalnie posiada 4 dwustumetrowe domy, działki budowlane, 200 tys. zł oszczędności i zarabia 20 tys. zł miesięcznie. Po godzinach pracy, Onyszkiewicz poszukuje majątku swoich ofiar motocyklem Triumph street triple poj. 675 z 2014 roku, wartego kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Zapraszamy Państwa do dokładnej analizy oświadczenia majątkowego tak zwanego komornika Jacka Onyszkiewicza z ul. Bydgoskiej w Stargardzie.

7 komentarzy dla “Cztery dwustumetrowe domy, 20 tysięcy złotych miesięcznie i 200 tys. zł oszczędności. Wszystko zdobył na ludzkiej krzywdzie. Komornik Jacek Onyszkiewicz ps. „Zwierzę” ze Stargardu przeprowadził w tym miesiącu „kiblową egzekucję” małżeństwa z Lipian

  1. Poradnik p. Pileckiego jak robić w ch….ka komornika bezcenny. Wszak redaktor to na tej niwie nie tylko teoretyk, ale i praktyk :D. Uszanowanie dla pana i całej redakcji kasta.news

  2. Nasuwa się Jedna ZASADNiCZA KONKLUZJA: W bandyckiej III- i IV-tej RP Nie mamy EGZEKUTORÓW dla wszelakiej maści kanaLii i pseud0-ścieRw sąd0wniczych. NALEŻAŁOBY POWOŁAĆ 'Składy Egzekucyjne’ i dyskretnie P0zbywać się wszelkiej sw0Ł0czy w JEDEN SPRAWDZONY i OCZYWiSTY SPOSÓB. Bardzo SZYBKO reszta sw0Ł0czy by się „OBUDZiŁA” i 10x by się ZASTANOWiLi – Czy skazać kogoś BESTiALSKO na wykończenie i ustanowić na siebie WYROK za kurestw0.?? Czy zająć się RZETELNYM i SPRAWiEDLiWYM Procedowaniem w stosunku do POKRZYWDZONYCH Ofiar.

  3. Macie może gdzieś ryja tego Onyszkiewicza ze Stargardu? Ma jakąś żonę, dzieci? Do wora,a wór do jeziora by można było wrzucić.

  4. Co za śmieć. Może go COVID sprzątnie? Jakaś babę ma, dzieci ten Onyszkiewicz? Szybciutko chwasta naprostujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *