absurdy sądowe, kasta.news, sędziowie

Zaburzona „sędzia” Kamila Klimczak ze Stargardu skazała dziennikarza Przemysława Bielewicza na pół miliona złotych grzywny

Kamila Klimczak
Kamila Klimczak orzeka 500 tysięcy grzywny dla dziennikarza – fot. gs24.pl

O wyczynach socjopatki Kamili Klimczak, niezrównoważonej psychicznie pseudo sędzi z tak zwanego sądu rejonowego w Stargardzie wielokrotnie pialiśmy na portalu: www. kasta.news. Wydaje nam się, że schizofrenia paranoidalna u „sędzi” Kamili Klimczak z domu Czajkowska ps. „Oszustka” pogłębia się w zatrważającym tempie.

Tym razem nie będzie o złodziejstwie, wyłudzaniu kredytów i prowadzeniu niezarejestrowanej działalności gospodarczej, czyli o cechach rozpoznawczych Klimczakowej, choć z pewnością nasza niezależna i nie zawisła miss lepkich rąk ze Starej Dąbrowy kreśli już kolejny wniosek kredytowy, udając bezdomną, w celu wyłudzenia trzeciej pożyczki z kasy sądu apelacyjnego w Szczecinie na… zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. To jednak wcale nas nie dziwi. Wszakże skąd „Oszustka” miała czerpać wzory, skoro wartości takie wyniosła z rodzinnego domu. Jak słusznie ocenili sytuację nasi Czytelnicy, cała jej familia z tatusiem łapownikiem na czele, to towarzystwo spod celi.

Odwet „Gorzelni” i „Oszustki”

Dziś przyjrzeliśmy się „wyrokowi” na byłego redaktora naczelnego Dziennika Stargardzkiego Przemysława Bielewicza, który „Oszustka” wydała na polityczne zamówienie wiele lat temu. Powód ? Dziennikarz opisywał w lokalnej prasie przestępcze działania nazywających siebie sędziami przestępców: Kamili Klimczak z domu Czajkowska, ps. „Oszustka” vel „Lepkie ręce”; Haliny Waluś z domu Wołkow , ps. „Gorzelnia” vel „Locha” oraz Marusza Jasiona ps. „Ojciec Chrzestny”. Kierowana przez Przemysława Bielewicza gazeta Dziennik Stargardzki, opisała także ciągnący się przez wiele lat korupcyjny proceder w gminie Stara Dąbrowa, której wójtem był Grzegorz Czajkowski, prywatnie ojciec wydającej ów pseudo wyrok „sędzi”- „Oszustki”.

Trzeba być chorym psychicznie, by internetową zabawę uznać za sondaż wyborczy

Przemysław Bielewicz był oskarżony został przez przestępczynię Danutę Iwanicką- Żwańską z tak zwanej prokuratury rejonowej w Stargardzie o złamanie ciszy wyborczej podczas listopadowych wyborów samorządowych. Był wtedy redaktorem naczelnym lokalnej gazety. Na jego polecenie na stronę internetową trafił przedwyborczy sondaż. Internautów zachęcano do oddawania głosów na kandydatów na prezydenta Stargardu. W czasie obowiązywania ciszy wyborczej widniał na stronie i internauci nadal mogli oddawać głosy na wybranych kandydatów. Zaburzona Iwanicka- Żwańska domagała się dla Bilewicza półmilionowej grzywny z warunkowym zawieszeniem jej na okres dwóch lat. Oskarżony nie przyznał się do winy. – Moje nazwisko nie widniało w dokumentach związanych z rejestracją gazety – słusznie bronił się na pierwszej rozprawie Przemysław Bielewicz. – Poza tym, nie był to prawdziwy sondaż, lecz forma zabawy.

500.000 zł grzywny, bo pisał prawdę o zaburzonej Klimczak

– Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że doszło do naruszenia ciszy wyborczej – z pianą na pysku i radością ogłosiła Kamila Klimczak z domu Czajkowska ps. „Oszustka” z tak zwanego sądu rejonowego w Stargardzie. – Miało miejsce publikowanie wyników sondażu. Nieważne czy był on miarodajny czy też nie. Sondażem jest każde badanie opinii publicznej. Cisza wyborcza jest gwarancją wolnych, demokratycznych wyborów. Ma pozwalać wyborcom w sposób nieskrępowany oddać głos. Zeznania świadków potwierdzają, że w tamtym czasie to pan odpowiadał za gazetę. I za to, że sondaż nie został zdjęty ze strony internetowej – mówiła dalej Klimczak.

Ciekawe, czy Klimczak poprzez pojęcie „ badania opinii publicznej” rozumie także kupowanie głosów wyborczych za pomocą wódki i bimbru własnej produkcji, o co ścigany karnie był jej ojciec Grzegorz Czajkowski były wójt Starej Dąbrowy.

Klimczakowej chodziło o pozbycie się wroga z przestrzeni publicznej

Po absurdalnym wyroku wydanym na zamówienie przez Klimczakową Przemysławowi Bielewiczowi wygaszony został mandat radnego,albowiem redaktor naczelny lokalnej gazety był także miejskim rajcą. O to właśnie chodziło bandytom w pelerynach z tak zwanego sądu rejonowego w Stargardzie. O to przez lata walczyli, aż w końcu swego dopięli.

3 komentarzy dla “Zaburzona „sędzia” Kamila Klimczak ze Stargardu skazała dziennikarza Przemysława Bielewicza na pół miliona złotych grzywny

  1. Farbowane blond qwisko ze Starej Dąbrowy znienawidzone przez wszystkich. poczekaj qwo jak wyjdą z więzień twoje ofiary to sprawdzaj przewody hamulcowe codziennie!

  2. Zaburzonej Klimczak to się należy solidny wpierdol w ciemnej bramie za to co wyrabia i jak prześladuje ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.