kasta.news, prokuratura

Konowały zrobiły ze zdrowej kobiety inwalidkę, a mafia w togach jeszcze ich broni

Nasza Czytelniczka Małgorzata Król z Wrocławia sama pojechała do szpitala na – zdawałoby się – banalny zabieg. Za dwa dni miała być w domu. Wróciła po 9 miesiącach jako inwalidka. Relację z tego dramatu opisuje jej mąż Kazimierz Król, z którym także rozmawialiśmy o tej bulwersującej sprawie.

Napisał pan skargę do prezydenta Bronisława Komorowskiego, teraz kolejną do prezydenta Andrzeja Dudy. Trzeba w Polsce pisać do prezydentów, żeby znaleźć winnych zaniedbań w szpitalach ?

Jak pokazuje nasza historia, nie ma innego wyjścia. Walczymy od lat o sprawiedliwość i nic z tego nie wynika, chociaż nawet opinie biegłych jasno wskazują na błędy w postępowaniu lekarzy. Najbardziej bulwersujące jest to, że sprawa jest ewidentna – żonie przez 9 miesięcy pobytu w różnych placówkach nie zrobiono RTG kręgosłupa, a więc nie zdiagnozowano miejsca, od którego wzięło się całe nieszczęście. I nikogo to nie wzrusza, ani nie obchodzi.

Kazimierz Król

Mnie bulwersuje fakt, że gdyby nie wezwał pan karetki do szpitala, pana żona najprawdopodobniej by już nie żyła. A przecież teoretycznie była pod fachowa opieką…

My też tak myśleliśmy i powiem więcej, ufaliśmy lekarzom. Jak się okazało to był nasz największy błąd. Kiedy żona po zabiegu zaczęła się źle czuć, lekarze to bagatelizowali. W dodatku był weekend, kiedy los chorego nawet w szpitalu, jak się okazuje, jest zagrożony. Doszło do sepsy i zapalenia opon mózgowych.

W jakim stanie żona trafiła do szpitala we wrześniu 2009 roku ?

Miała problemy z kręgosłupem, jak wiele osób. W jakim była stanie? Chodziła, przeszła na wcześniejszą emeryturę, była szczęśliwa, że zajmuje się wnukami. Proszę opublikować zdjęcia z naszych wakacji w sierpniu na Helu. Zadowolona z życia, radosna kobieta. Zaproponowano jej zabieg IDET, który miał pomóc wyeliminować dolegliwości i zgodziła się, bo to miał być bezpieczny zabieg.

Na czym polega taki zabieg ?

Polega na znieczuleniu miejscowym oraz wprowadzeniu specjalnej igły w krążek międzykręgowy. W igłę tę wprowadza się spiralę oraz podłącza się do specjalnego urządzenia i ją nagrzewa do pewnej temperatury w wyniku czego krążek ulega obkurczeniu. Tylko z późniejszych opinii okazało się, że schorzenie żony w ogóle nie kwalifikowało się do takiego działania. No i okazało się, że w szpitalu były fatalne warunki sanitarne, co potwierdziły kontrole Sanepidu. Ale o tym wszystkim dowiedzieliśmy się po fakcie.

Żona została inwalidką.

Pierwszy antybiotyk podano dopiero w dniu 12.09.2009r a też według opini biegłego był on nieprawidłowy natomiast dzień wcześniej podano DEXAWEN silny lek sterydowy. Ten steryd można było podać dopiero w przypadku prawidłowego wdrożenia antybiotykoterapii nigdy przed ,to z kolei doprowadziło do wstrząsu septycznego,żona na OIOM została przewieziona z 5% szansą na przeżycie. Niestety okazało się, że gronkowiec w kręgosłupie doprowadził do zniszczenia trzech kręgów oraz kości krzyżowej oraz uszkodził korzenie nerwowe. Doszło do nawracającej posocznicy. Borykamy się z ogromna odleżyną. Małgosia cierpi z powodu bólu. W domu zrobi kilka kroków przy balkoniku. Na dworze porusza się na wózku, muszę ją znosić z trzeciego piętra. Fragment jej kręgosłupa zwyczajnie zgnił, jak powiedział nam neurochirurg, wstawione pręty są połamane, mimo kilku operacji żona nie odzyskała sprawności.

Małgorzata Król

A leczyć musicie się na własną rękę i za własne pieniądze…

Owszem, bo takim osobom jak ona nic już nie przysługuje z ubezpieczenia. Od początku choroby wydaliśmy ponad 100 tysięcy złotych. Miesięcznie około 2 – 3 tysiące złotych na leki, na rehabilitację.Wziąłem kredyt  i jakoś udaje nam się te pieniądze zebrać. A co mają powiedzieć ci, których na takie leczenie nie stać? I tak jak my, nie dobili się sprawiedliwości?

Czego oczekiwałby pan od państwa ?

Żeby prokuratury nie umarzały spraw bez dokładnego zbadania, żeby sądy działały sprawnie. Co z tego, że mamy różne opinie, w tym od Rzecznika Praw Pacjenta, że doszło do zaniedbań, błędów? Okazały się nikomu niepotrzebne. A już na samym początku popełniono błąd i jak mówiłem,podano żonie steryd Dexavon, który przyspieszył rozwój choroby. To fragment z ulotki – Kortykosteroidy mogą zaostrzać istniejące zakażenia, maskować objawy zakażeń i zwiększać podatność na zakażenia (zmniejszać odporność).Glikokortykosteroidy mogą powodować zaostrzenie przebiegu niektórych chorób. Dlatego przed zastosowaniem preparatu powinieneś skonsultować się z lekarzem, jeżeli podejrzewasz lub zdiagnozowano u Ciebie ropnie lub zakażenia ropne. A u żony doszło do stanu ropnego w kręgosłupie. Do dziś się głowię, jak można było jej objawów nie powiązać z wykonanym zabiegiem? Jak to w ogóle możliwe? Co to za lekarze ?

Czy doczekamy się sprawiedliwości, tego nie wiem. Ale liczę, że pan prezydent, który deklarował podczas kampanii, że nie pozostanie obojętny na ludzkie krzywdy, zrobi coś w tej sprawie. Jak będzie, czas pokaże. My już jesteśmy u kresu wytrzymałości i chcielibyśmy, aby ktoś wreszcie zrozumiał, że nie wolno tak traktować ludzi. Wraz toczonym sporem w procesach karnych równolegle prowadzimy postępowanie cywilne.W lipcu zeszłego roku sąd w postępowaniu cywilnym przyznał żonie 800zł renty tytułem zabezpieczenia,wydając postanowienie w stosunku do jednego szpitala DCR w Kamiennej Górze określając wyrok z “największym prawdopodobieństwem”.W sprawie procesujemy się z trzema szpitalami,trwa to już czwarty rok z rzędu.Boję się że szpitale są w stanie wynająć armię prawników i sprawę przegramy.

Relacja Kazimierza Króla z procesu „leczenia” jego żony Małgorzaty

KAMIENNA GÓRA – DCR

08.09.2009 (wtorek)

Małgosia dzwoni, że zabieg będzie miała jako pierwsza, ponieważ, ktoś się przed nią nie zakwalifikował. Po zabiegu dzwoni, że już jest po wszystkim, że wszystko jest w porządku.
Po pracy jadę do Małgosi. Żona ma nie wstawać przez jedną dobę. Ogólnie czuje się dobrze. Mówi tylko, że jest rozdrażniona. Jestem z nią do wieczora, wracam do domu. Jutro Małgosia wróci do domu.

09.09.2009 (środa)

Rano dzwonię do Małgosi, że po wizycie będzie wstawać.

Dzwoni po wizycie, że wstała i poszła do toalety i tam siadając poczuła potworny ból w kręgosłupie i mało nie zemdlała. Siłą woli wyszła na korytarz i stamtąd została odprowadzona przez wracających z obchodu lekarzy do swojej sali.

Zwalniam się z pracy i jadę do żony. Małgosia leży w łóżku, potwornie boli ją kręgosłup lędźwiowy oraz ma bóle w okolicy prawej pachwiny. Pora obiadowa, obiadu nie je, chce się jej wymiotować. Idę do lekarza dowiedzieć się, co dzieje się z żoną. Lekarz informuje, że nie wie co się dzieje, będą robić badania. Jestem do wieczora. Kolacji żona też nie je. Jadę do domu.

10.09.2009 (czwartek)

Dzwonię rano do Małgosi, mówi, że czuje się bardzo źle. Byli lekarze oraz rehabilitant (wywiad o sile bólu to jakieś 10 stopni). Po południu jadę do Małgosi, rozmawiam z lekarzem dyżurnym, który informuje mnie, że zrobili prześwietlenie czy nie został uszkodzony korzeń nerwowy. Zdjęcie uszkodzenia nie wykazuje. Poinformowano mnie, że wykonano badanie (chyba blokada nerwu), które miało określić źródło bólu, który promieniował do prawej strony. Próbuję namówić żonę do jedzenia. Próbuje jeść, ale ma odruchy wymiotne. Bardzo źle się czuje. Ma dreszcze i jest jej na przemian to zimno to gorąco. Podnosi prawą nogę i pokazuje, że nie może ruszać prawą stopą. Idę znowu do lekarza i informuję go, że żona ma niedowład prawej stopy i że nie może jeść. Lekarz na to, że prawdopodobnie żona zjadła coś nieświeżego. Opadająca stopa również go niepokoi, w przyszłym tygodniu załatwią żonie rezonans magnetyczny w Wałbrzychu. Że być może to stan zapalny (adnotacja pielęgniarek w karcie obserwacji chorego- silne dreszcze przechodzące w drgawki ).

11.09.2010 (piątek)

Dzwonię do Małgosi, mówi, że miała jakieś badania. Rano do żony pojechała Agnieszka, starsza córka. Rozmawiała z lekarzem prowadzącym. Pani doktor powiedziała, że chcieliby podać żonie sterydy, ale boją się, że rozregulują cukrzycę. Pomyślałem, że to dobrze gdyż żona brała kiedyś już sterydy i źle je tolerowała. Po południu jadę do Małgosi. Zastaję ją w bardzo złym stanie. Nie może przewrócić się z boku na bok, ma zimnie drgawki oraz mokre czoło. Idę do lekarza dyżurnego, kolejny raz informuję go stanie żony. Lekarz przychodzi do żony, bada jej puls, stwierdza, że żona chyba się gdzieś zaziębiła, że on też się źle czuje. Po niedzieli ma jechać na rezonans, że badał ją neurolog i nic nie stwierdził, i w ogóle, „weekend to gorzej niż wojna”. Być może to stan zapalny krążka przepukliny. Trochę mnie uspokoił.

12.09.2009 (sobota)

Jadę do Małgosi. U żony jest już córka. Żona jest pobudzona, nie chce jeść, do wszystkiego doszedł jeszcze ból prawego barku, spowodowany podciąganiem się. Z powodu bólu szyi nie może poruszać głową. Rano rozmawiam z lekarzem dyżurnym. Chcę wiedzieć, dlaczego z żoną jest coraz to gorzej. Informuje mnie, że dzień wcześniej podano żonie sterydy. (DEXAWEN) Poinformowałem lekarza, że żona bardzo źle znosi te leki a on na to, że nie mogą już odstawić tylko zmniejszać dawkę. Jestem zaniepokojony stanem żony. Przez całą sobotę żadnego lekarza przy żonie nie widziałem ( dopiero w tym dniu żonie podano antybiotyk ).

13.09.2009 (niedziela)

Dzwonię do żony – nie odbiera telefonu. Córka mówi, że żona pojechała na badania.

Agnieszka – dzwonię do mamy, nie odbiera. W pewnym momencie mama odbiera, nie mogę się z nią porozumieć. Telefon przejmuje sąsiadka z sali. Mówi, że z mamą nie ma kontaktu,i żeby przyjechać ( zapis w karcie obserwacji chorego, pacjentka w nocy wyrwała sobie wenflon, pacjentka która leżała obok żony poinformowała nas że pielęgniarki całą noc latały)

Dzwonię do lekarza prowadzącego. Chcą przekazać mamę na neurologię, do Wałbrzycha. Mają dwie sprzeczne diagnozy. Pani dr prowadząca podejrzewa zapalenie opon mózgowych, ordynator – udar. Mówi żeby szukać dla mamy Oddziału neurologicznego, bo w Wałbrzychu nie chcą mamy przyjąć. Rozłączam się, dzwonię do siostry. Zwalniam się z pracy i razem z siostrą jedziemy do Kamiennej Góry. Tacie mówimy, że mama jest na badaniach. W czasie podróży dzwonimy gdzie się tylko da, aby znaleźć miejsce dla mamy na neurologii. W międzyczasie dzwoni Pani dr, że przyjmą mamę w Wałbrzychu. Dojeżdżamy. Lekarka mówi, że oczekują na karetkę, która przewiezie mamę do Wałbrzycha. Czekamy na karetkę prawie trzy godziny ( tato podejmuje ostrą interwencję w szpitalu, osobiście dzwoni pod 112 wzywa pogotowie do szpitala).

Idziemy do mamy. Mama leży w pokoju sama. Nie kontaktuje, nie poznaje nas, boi się. Lekarka jest w pokoju lekarzy. Mówi, że nie wie, co się dzieje, że pierwszy raz mają taki przypadek. PŁACZE!!!

Pakujemy mamy rzeczy – pogotowia nie ma. Około 11 mama zaczyna ciężko oddychać, dostała plam na brzuchu. Szukam Pani dr. W przychodni przyjmuje pacjentów. Informuję, że nadal czekamy na karetkę i mówię, co z mamą. Biegniemy do góry. Prowadząca wzywa anestezjologa. Usiłują zmierzyć temperaturę, szukają dobrego termometru – udało się. Jest wysoka gorączka 39, 6 stopni C. Podłączają tlen, ale też się nie udaje. Przychodzi kolejny anestezjolog. Podłączają urządzenie mierzące puls i ciśnienie. Przyjeżdża karetka z lekarzem – jest ok. 12. Lekarz pogotowia podaje maseczkę z tlenem. Wszyscy lekarze zastanawiają się gdzie przewieść mamę, aby nie wozić jej po całym rejonie. W Wałbrzychu nie potwierdzili, że przyjmą mamę. Dr P. załatwia przyjęcie mamy na neurologię w Świdnicy. Lekarz pogotowia zastanawia się nad intubacją mamy. Jednak nie. Karetka z mamą, na sygnale odjeżdża spod szpitala w Kamiennej Górze około 13.

3 komentarzy dla “Konowały zrobiły ze zdrowej kobiety inwalidkę, a mafia w togach jeszcze ich broni

  1. Zarówno lekarze jak i prokuratorzy dopuszczający się zaniechania obowiązku rzetelnego zbadania sprawy i postawienia lekarzy w stan oskarżenia powinni natychmast wypadać z zawodu i dożywotnio wypłacać rentę tej Pani w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych co i tak nie zrównoważy jej cierpienia.

  2. Jedna z wielu opinii dotycząca powyższego artykułu.
    DOLNOŚLĄSKA IZBA LEKARSKA
    OKRĘGOWY RZECZNIK ODPOWIEDZIALNOŚCI ZAWODOWEJ
    50-077 Wrocław, ul. Kazimierza Wielkiego 45, tel/fax. 71-79-88-076, tel. 71-79-88-075, 79-88-07/
    Wrocław, dnia 25 października 2013 r.
    Sygn. akt R 11
    Okręgowy Sąd Lekarski we Wrocławiu
    WNIOS EK O UKARANIE
    Na podstawie art. 75 ust. 1 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 219, poz. 1708)
    w n o s z
    lek. med. I
    j.w.
    Dolnośląskie Centrum Rehabilitacji w Kamiennej Górze ul. Korczaka 1
    ordynator Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej
    II0 specjalista ortopeda-traumatolog
    6397406 obwinionego o to, że:
    1. jako ordynator Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Szpitala Dolnośląskie Centrum Rehabilitacji w Kamiennej ’
    i specjalista z zakresu ortopedii i traumatologii, podczas hospitalizacji pacjentki Małgorzaty w okresie od 4 do 14 września 2009 r., nie dopełnił obowiązku ustalenia wskazań do zabiegu operacyjnego w wyniku czego chora została nieprawidłowo zakwalifikowana do zabiegu IDEI, (elektrotermalna plastyka dysku międzykręgowego) na poziomie L5/S1, czym naraził ją na wystąpienie powikłań .
    tj. o naruszenie przepisu art. 9 Kodeksu Etyki Lekarskiej
    2. w miejscu i czasie jak wyżej, nie wykazał należytego nadzoru w zakresie uzyskania pisemnej zgody pacjentki Małgorzaty ” ” na wykonanie wyżej wymienionego zabiegu i poinformowania chorej o możliwości wystąpienia powikłań neurologicznych, a szczególnie możliwości wystąpienia zapalenia krążka międzykręgowego, czym naruszył prawo pacjentki do informacji 
    o podejmowanych działaniach leczniczych i związanych z nimi ewentualnych powikłaniach.
    tj. o naruszenie przepisu art. 34 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 15 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej
    3. w miejscu i czasie jak wyżej, jako ordynator nie wykazał się należytym nadzorem nad podległymi mu lekarzami oddziału, polegającym na braku jakiejkolwiek staranności w monitorowaniu objawów stanu zapalnego
    u pacjentki Małgorzaty i nie wdrożeniu właściwego w tym przypadku
    postępowania diagnostyczno-terapeutycznego, co doprowadziło do rozwinięcia się objawów wstrząsu septycznego, który to stan jest stanem zagrożenia życia.
    tj. o naruszenie przepisu art. 4, ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz przepisów art. 8 i art. 53 ust. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej
    4. w miejscu i czasie jak wyżej, jako ordynator nie wykazał się jakąkolwiek starannością w nadzorze nad prowadzoną dokumentacją medyczną pacjentki Małgorzaty akceptując kartę informacyjną z pobytu w oddziale, która nie zawierała najbardziej istotnych dla leczenia wyników badań diagnostycznych pacjentki, takich jak:
    – morfologii krwi z odsetkowym wzorem granulocytów,
    – liczby płytek krwi,
    – poziomu mocznika i kreatyniny,
    – poziomu CRP i OB,
    – glikemii,
    wykonanych po 08 września 2009 roku oraz konsultacji specjalistycznych
    tj. o naruszenie przepisu § 16 ust.2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz. U. 2006 Nr 247, poz. 1819)
    Czyn powyższy stanowi przewinienie zawodowe w rozumieniu art. 53 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 219, poz. 1708)
    UZASADNIENIE
    Do Kancelarii Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w dniu 16.08.2011 roku wpłynęła skarga pacjentki Małgorzaty na niewłaściwe
    postępowanie lekarzy Oddziału Chirurgii Urazowo – Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Kamiennej ” \ Skarżąca zarzuca
    lekarzom nieprawidłowe zakwalifikowanie do zabiegu operacyjnego techniką IDET na poziomie L5/S1 wykonanym w dniu 08.09.2009 r. oraz na niewłaściwe postępowanie w okresie pooperacyjnym, co doprowadziło do rozwinięcia się posocznicy
    a następnie wstrząsu septycznego w wyniku zapalenia krążka międzykręgowego na wysokości gdzie był wykonywany zabieg IDET.
    W toku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego Rzecznik zgromadził materiał dowodowy w postaci:
    1. Karty Informacyjnej leczenia szpitalnego z Oddziału Chirurgii Urazowo-
    Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna < , Nr Ks. Gł. 3613/2009, w dniach od
    04 do 14 września 2009 roku – karta 9.
    2. Karty Informacyjnej z pobytu w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, 58-100 Świdnica ul. Leśna 27-29 z dnia 14 września 2009 roku – karty 10-11.
    3. Karty Informacyjnej z pobytu w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, 58-100 Świdnica ul. Leśna 27-29 w dniach od 14 do 29 września 2009 roku – karty 12-16.
    4. Karty Informacyjnej z pobytu w Oddziale Neurologii z Pododdziałem Udarowym Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, 58-100 Świdnica ul. Leśna 27-29 w dniach od 29 września do 19 października 2009 roku – karty 17-20.
    5. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinicznym Oddziale Chorób Zakaźnych, Wątroby i Nabytych Niedoborów Odporności Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, 51-149 Wrocław ul. Koszarowa 5, w dniach od 19 października do 3 grudnia 2009 roku, L.ks.gł: 11661/2009 – karty21-23.
    6. Karty Informacyjnej z pobytu w Ośrodku Medycyny Paliatywnej i Hospicyjnej, Będkowo 1, 55-100 Trzebnica, w dniach 04 stycznia do 18 marca 2010 roku – karta 24.
    7. Karty Informacyjnej z pobytu w Oddziale Wewnętrznym Szpitala im. Świętej Jadwigi Śląskiej, 55-100 Trzebnica ul. Prusicka 55, w dniach od 10 do 20 kwietnia 2010 roku, L.ks.gł. 2807/2010- karty 25-26.
    8. Karty Informacyjnej z pobytu w Oddziale Wewnętrznym Szpitala im. Świętej Jadwigi Śląskiej, 55-100 Trzebnica ul. Prusicka 55, w dniach od 29 kwietnia do 7 maja 2010 roku, L.ks.gł. 3377/2010 – karty 27-28.
    9. Karty Informacyjnej z pobytu w Oddziale Wewnętrznym Szpitala im. Świętej Jadwigi Śląskiej, 55-100 Trzebnica ul. Prusicka 55, w dniach od 18 do 31 maja 2010 roku, L.ks.gł. 3900/2010 – karty 29-30.
    10. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 15 czerwca do 22 września 2010 roku – karty 31-34.
    11. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 20 października do 3 listopada 2010 roku – karta 35.
    12. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 4 stycznia do 28 stycznia 2011 roku – karta 38.
    13. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 4 do 6 kwietnia 2011 roku – karta 40.
    14. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniu 06 lipca 2011 roku – karta 37.
    15. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Chirurgii Plastycznej Akademii Medycznej we Wrocławiu, Oddział Chirurgii Plastycznej w Specjalistycznym Centrum Medycznym 57-320 Polanica Zdrój ul. Jana Pawła II 2, w dniach od 10 maja do 17 maja 2011 roku, Nr Ks. Gł. 8075 – karta 41
    16. Karty Informacyjnej z pobytu w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 3 sierpnia do 1 września 2011 roku- koperta ASK Wrocław
    17. Historii choroby Nr Ks. Gł. 3613/2009, z pobytu w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna Góra ul. Korczaka 1, w dniach od 4 do 14 września 2009 roku – karty 139 – 146; karta 168; karty 182-192
    18. Historii choroby Nr Ks. Gł. 3613/2009, z pobytu w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna Góra ul. Korczaka 1, w dniach od 4 do 14 września 2009 roku – druga kopia – karty 281-316
    19. Karty Informacyjnej z leczenia szpitalnego z Oddziału Chirurgii Urazowo- Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna Góra ul. Korczaka 1, Nr Ks. Gł. 3816/2006, w dniach od 04 do 11 października 2006 roku – karta 208.
    20. Wyniku badania rezonansu magnetycznego odcinka lędźwiowo- krzyżowego z dnia: 31,01.2005r.; 02.09.2005r.; 28.08.2006r.; 04.02.2007r.; 05.04.2012r.; płytki CD i opisy – koperta 214a i 216.
    21. Opis badania rezonansu magnetycznego odcinka lędźwiowo-krzyżowego z dnia 07.04.2009r. – koperta 216.
    Ponadto Rzecznik przesłuchał następujących świadków:
    1. Tomasz – lekarz, specjalista ortopeda i traumatolog, zatrudniony
    w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna i , który
    wykonał zabieg IDET u pacjentki Małgorzaty w dniu 08 września 2009 roku.
    2. Małgorzata Kiwińska – lekarz specjalista neurolog, zatrudniona na stanowisku ordynatora w Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej w dolnośląskim Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna
    , która konsultowała neurologicznie pacjentkę dwukrotnie 11.09.2009r. i 14.09.2009r.
    3. Magdalena – lekarz, specjalista ortopeda i traumatolog, zatrudniona
    w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum
    Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna ,
    lekarz prowadzący pacjentki
    4. Waldemar Gliszczyński – lekarz, specjalista ortopeda i traumatolog, zatrudniony w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna
    , pełnił dyżur w dniu 12 września 2009 roku.
    5. Mirosław – lekarz, specjalista ortopeda i traumatolog, zatrudniony
    w Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58-400 Kamienna ~ ' , pełnił
    dyżur w dniu 13 września 2009 roku
    6. Andrzej – lekarz, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej
    Terapii Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, 58-100 Świdnica ul. Leśna 27-29, który leczył pacjentkę Małgorzatę I w dniach od 14 do 29 września 2009 roku.
    7. Hanna ‘' ' ' – lekarz, ordynator Oddziału Neurologii
    z Pododdziałem Udarowym Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, 58-100 Świdnica ul. Leśna 27-29, która leczyła pacjentkę Małgorzatę w dniach od 29 września do 19 października 2009 roku.
    8. Kazimierz I – mąż skarżącej.
    9. Małgorzata – skarżąca.
    10. Rafał – lekarz, ordynator Oddziału Chirurgii Urazowo-
    Ortopedycznej Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji sp. z o.o. NZOZ, 58- 400 Kamienna
    Dla pełnej oceny postępowania lekarskiego Rzecznik poprosił o wydanie opinii dwóch biegłych.
    1. Specjalistę neurochirurgii i neurotraumatologii, biegłego sądowego, lek.
    med. Jacka _ – opinia biegłego karty 224-230.
    2. Specjalistę chorób zakaźnych, dr n. med. Pawła – opinia biegłego karty 238-240.
    W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, przesłuchania świadków i opinię biegłych Rzecznik ustalił:
    w dniu 04 września 2009 roku pacjentka Małgorzata I została przyjęta do Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Kamiennej “ ’ " 1 na oddział
    Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej. Pacjentka została przyjęta celem leczenia zabiegowego dyskopatii L5/S1.
    Była to kontynuacja leczenia dyskopatii L2/L3 za pomocą techniki IDET w roku 2006. Przed zabiegiem w 2006 roku lekarz Rafał Ł poinformował pacjentkę
    Małgorzatę o metodzie IDET, zwrócił uwagę, że dyskopatia L2/L3 nadaje się do tej procedury, ale dyskopatia L5/S1 już nie, bo przepuklina worka oponowego jest zbyt duża i nie może już być tak leczona. W tym czasie (2006 r) pacjentka otrzymała 3 skierowania: na rehabilitację, na zabieg IDET i na zabieg dyskopatii metodą klasyczną oraz została zapisana na listę oczekujących na rehabilitację kręgosłupa zabieg.
    Wiosną 2009 roku pacjentka otrzymała informację o terminie przyjęcia do szpitala w czerwcu. Miała wykonać badanie rezonansu magnetycznego przed przyjęciem do szpitala. Pacjentka była przekonana, że będzie to rehabilitacja, ale otrzymała informację, że to ma być zabieg IDET. Początkowo miał być to czerwiec, ale z powodu braku igieł termin wyznaczono na wrzesień.
    Państwo byli oboje zdziwieni, że pani Małgorzata ma wezwanie na zabieg operacyjny, ale uznali, że jest postęp medycyny i widocznie można już tą metodą operować dyskopatię w takim stanie zaawansowania, jaki był stwierdzany w roku 2006.
    Dowód:
    — zeznanie świadka Kazimierz – karta 206
    — zeznanie świadka poszkodowanej Małgorzaty – karta 204
    Lekarzem, który przyjął pacjentkę do szpitala był lek. Włodzimierz Powiedział, że termin zabiegu operacyjnego będzie ustalony później a ponieważ 4 września 2009 roku to był piątek pacjentka otrzymała przepustkę i zgłosiła się do szpitala 6 września wieczorem.
    Dowód:
    — zeznanie świadka Kazimierz I – karta 206
    — zeznanie świadka poszkodowanej , – karta 204
    W historii choroby pieczątka lekarza, który potwierdził przyjęcie pacjentki do szpitala jest nieczytelna, ale wydaje się, że historię podbiła lekarz Magdalena W dokumentacji pielęgniarskiej istnieje zapis o stanie pacjentki w dniu 05 września 2009 roku, chociaż pacjentka Małgorzata zeznała, że po pobraniu krwi na badania biochemiczne w dniu 04.09.2009r. opuściła szpital i wróciła do domu. Miała wrócić do szpitala w dniu 06 września wieczorem.
    Dowód:
    – historia choroby z pobytu 4 września do 14 września 2009 r w DC w Kamiennej Górze – karta 139; karta 281;
    – karta indywidualnej obserwacji chorego – karta 297-298
    Termin zabiegu został ustalony na dzień 8 września 2009 roku. W historii choroby brak wpisu, na jakiej podstawie pacjentka została zakwalifikowana do takiej właśnie procedury. Zabieg został wykonany w dniu 8 września 2009 roku przez lek. Tomasza . Lekarz Tomasz nie kwalifikował pacjentki do zabiegu
    ani nie rozmawiał z nią przed zabiegiem. Został wyznaczony do wykonania tego zabiegu przez ordynatora. Zabieg przebiegł wg niego w sposób standardowy.
    Dowód:
    – zeznanie świadka lek. T. – karta 170
    – protokół zabiegu operacyjnego – karta 145
    – protokół znieczulenia krótkotrwałego – karta 143
    Przebieg pooperacyjny w dobie „zerowej” tzn. w dniu zabiegu nie odbiegał od normy. W pierwszej dobie po zabiegu – 09 września 2009 roku – pacjentka otrzymała pozwolenie na siadanie na krawędzi łóżka, spuszczanie nóg i przejście do toalety. W toalecie pacjentka poczuła silny ból okolicy lędźwiowej, że z ledwością opuściła pomieszczenie, a na korytarzu pomogli jej lekarze, którzy szli właśnie z wizytą lekarską. Została przewieziona na salę na wózku siedzącym. Pacjentka otrzymała jednorazowo leki: wlew dożylny PWE 500 ml, atropina 0,5 mg. W tym dniu pacjentka zauważyła, że opada jej prawa stopa.
    Dowód:
    – zeznanie świadka lek. M. – karta 174-175
    – zeznanie świadka poszkodowanej Małgorzaty – karta 204
    – karta zleceń lekarskich – karta 293.
    W dniu 10 września 2009 roku dolegliwości bólowe kręgosłupa utrzymywały się w dalszym ciągu. Pacjentka otrzymała leki: Cataflam 3 x 50 mg oraz Tetraratio 1 x 1tab. Wykonano badanie poziomu CRP, uzyskując ujemny wynik, wykonano rozmaz krwinek białych, w którym stwierdzono: 87% granulocytów, 10% monocytów oraz 3% monocytów. Wynik OB. wynosił 62 mm/1 godz. Poziom mocznika był w normie a kreatynina (1,47 mg%) o 30 % powyżej normy. Ponadto lekarz M. w historii choroby zanotowała: „chora nieco splątana”. W godzinach popołudniowych w obserwacji pielęgniarskiej jest zapis: pacjentka niespokojna, wystąpiły drgawki”. U pacjentki skontrolowano ciśnienie tętnicze krwi, które było prawidłowe (140/80) i zmierzono poziom glikemii (91 mg%). Pacjentka otrzymała amp. Relanium.
    Dowód:
    – wyniki badań – karta 308, 310, 311
    – karta zleceń lekarskich – karta 293
    – karta indywidualnej obserwacji chorego – karta 297
    W dniu 11 września 2009 roku odbyła się konsultacja neurologiczna. Konsultujący neurolog lek. Małgorzata stwierdziła zespół korzeniowy
    lędźwiowy prawostronny i zleciła następujące leki: Dexaven, Pyralgina, Clonazepam. Utrzymano dotychczasowe leczenie i dodatkowo zlecono: Dexaven 16, Polprazol 2×1, Nivalin im, Altramet 3xamp.
    Dowód:
    – zeznanie świadka lek. M. – karta 172
    – zeznanie świadka lek. M. – karta 174-175
    – opis postępu choroby i leczenia – karta 304
    – karta zleceń lekarskich – karta 293
    – karta indywidualnej obserwacji chorego – karta 297, 298.
    W wykonanym w dniu 11 września 2009 roku badaniu morfologii krwi stwierdzono leukocytozę 15600 z granulocytozą 95,3%. Około 17.00 pielęgniarki w swoich obserwacjach zanotowały: „chora zgłasza złe samopoczucie, brak łaknienia, pocenie, nudności.” W tym czasie stwierdzono znacznie podwyższony poziom glikemii (340mg%). Dodatkowo u pacjentki stwierdzano niskie ciśnienie
    tętnicze (80/60; 95/50). Lekarz dyżurny Tomasz i wdrożył leczenie objawowe:
    podano insulinę krótko działającą, uzupełniano wolemię za pomocą 0,9% NaCI, Gelafundinu, podano chlorek potasu, stosowano leki moczopędne – mannitol i furosemid. Pacjentka skarżyła się na nudności i wymioty, była słaba, niespokojna, okresowo bardziej pobudzona, po chwili senna. W godzinach nocnych wyrwała sobie wenflon.
    Dowód:
    – wyniki badań – karta 187, 312
    – karta cukrzycowa – karta 295
    – karty indywidualnej obserwacji chorego – karta 299, 300
    – opis postępu choroby i leczenia – karta 304
    W godzinach porannych w dniu 12 września 2009 roku stan pacjentki ustabilizował się, ciśnienie tętnicze 120/70, glikemia 181 mg%, oddała 1500 ml
    moczu. W badaniach wykonanych w tym dniu (12.09.2009r.) stwierdzono: w dalszym ciągu podwyższoną leukocytozę 13300 z granulocytozą 94,8%, OB 90 mm po 1 godz., CRP 192 mg/l, mocznik 85 mg%, kreatynina 1,4 mg%. Pomimo stosowanej insuliny utrzymywały się wysokie poziomy glikemii. W tym dniu lek. dyżurny Waldemar zlecił pacjentce antybiotyk biodacynę 2×1 amp.
    Dowód:
    – wyniki badań – karta 188,189
    – karta cukrzycowa – karta 295
    – karta zleceń lekarskich – karta 293
    W dniu 13 września 2009 r. lekarz dyżurny zapisał: Pacjentka przytomna logicznie odpowiada na pytania. Skargi na bóle pieców oraz okolicy barku prawego łopatki prawej utrudniające czynność czynna z obciążeniem kończyny górnej prawej. Utrudniające zmiany pozycji w łóżku ruchy bierne niebolesne. Ruchomość czynna
    kończyny zachowana bez obciążenia. Chora nie gorączkuje W godzinach
    wieczornych lek nasenny ze względu na skargi pacjentki na trudności w zasypianiu… Natomiast w dokumentacji pielęgniarskiej, na dyżurze dziennym i nocnym są wpisy: chora ponownie zgłaszała ból całego ciała. Podano lek p/bólowy.
    Dowód:
    – opis postępu choroby i leczenia – karta 304
    – karty indywidualnej obserwacji chorego – karta 301, 302
    W dniu 14 września 2009 roku stan pacjentki zdecydowanie się pogorszył. W dokumentacji prowadzonej przez pielęgniarki znajduje się następujący wpis: godz. 7.00 Chora w słabym kontakcie słownym „splątana”, nie odpowiada logicznie. (….) godz. 11.00 Stan chorej ciężki, powłoki skórne zlane potem. Na powłokach skórnych w okolicy brzucha krwawe podbiegnięcia (wybroczyny). (….) godz. 12.00 Stan chorej pogarsza się, oddech przyspieszony. Tern. ciała poniżej normy (35,4°C) tt. 110, RR105/70, poziom cukru 224mg%. W badaniach biochemicznych wykonanych w tym dniu stwierdzono narastanie parametrów nerkowych (kreatynina 1,76 mg%; mocznik 96,8mg%), leukocytozę 12900 a rozmazie 87% granulocytów 10% limfocytów, 3% monocytów; w gazometrii krwi kwasicę metaboliczną skompensowaną; CRP ujemne. W leczeniu zastosowano wlew płynu wieloelektrolitowego 500 ml oraz tlen 3l/min. ponadto kontynuowano dotychczasowe leczenie. Została przeprowadzona ponowna konsultacja neurologiczna przez lek. Małgorzatę , w wyniku której
    postawiono rozpoznanie „zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych”. Wobec powyższego pacjentka została przekazana do Oddziału Neurologii Regionalnego Specjalistycznego Szpitala „Latawiec” w Świdnicy ul. Leśna 27-29.
    Dowód:
    – opis postępu choroby i leczenia – karta 304
    – karty indywidualnej obserwacji chorego – karta 301,302
    – wyniki badań biochemicznych – karty 313, 314, 315,316
    – konsultacja lek. M. , – karta 287
    – karta zleceń lekarskich – karta 292
    Po przyjeździe do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala „Latawiec” w Świdnicy stan pacjentki był skrajnie ciężki, z rozwiniętymi objawami wstrząsu
    septycznego i niewydolnością wielonarządową. Z tego powodu chora została niezwłocznie przyjęta do Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, gdzie przebywała do dnia 29 września 2009 roku. W badaniach wykonanych w SOR stwierdzono w morfologii krwi leukocytozę 20200 z rozmazem 91% granulocytów, 5% limfocytów i 4% innych komórek; 44 tys. płytek krwi; CRP 322,3 mg% oraz prokalcytonina 30,59 ng/ml.
    Dowód:
    – protokół przesłuchania lek. H. Marczyńska – karta 178-179
    – protokół przesłuchania lek. A. Piegza – karta 176-177
    – karta Informacyjna pobytu w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec z dnia 14 września 2009 roku – karty 10-11.
    Następnie chora była leczona: w Oddziale Neurologii w/w szpitala w dniach 29 września do 19 października 2009 r., w Klinicznym Oddziale Chorób Zakaźnych, Wątroby i Nabytych Niedoborów Odporności w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu, ul. Koszarowa 5 w dniach od 19 października do 3 grudnia 2009 r., w Ośrodku Medycyny Paliatywnej i Hospicyjnej w Będkowie 1 w dniach od 4 stycznia do 18 marca 2010 roku. Kolejne leczenie Małgorzata Król odbyła w Szpitalu Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy ul. Prusicka 55 w Oddziale Chorób Wewnętrznych w dniach od 10 do 20 kwietnia 2010 roku, w dniach od 29kwietnia do 7 maja 2010 roku oraz w dniach od 18 do 31 maja 2010 r. Następnie była pięciokrotnie leczona w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza-Radeckiego, 50-556 Wrocław ul. Borowska 213, w dniach od 15 czerwca do 22 września 2010 roku; w dniach od 20 października do 3 listopada 2010 roku; w dniach od 4 stycznia do 28 stycznia 2011 roku; w dniach od 4 do 6 kwietnia 2011 roku; oraz w dniu 06 lipca 2011 roku. Odbyła również leczenie w Klinice Chirurgii Plastycznej Akademii Medycznej we Wrocławiu, Oddział Chirurgii Plastycznej w Specjalistycznym Centrum Medycznym 57-320 Polanica Zdrój ul. Jana Pawła II 2, w dniach od 10 maja do 17 maja 2011 r., a następnie po raz kolejny w Klinice Neurochirurgii Akademickiego Szpitala Klinicznego im. J. Mikulicza- Radeckiego, w dniach od 3 sierpnia do 1 września 2011 roku
    Obecnie pacjentka Małgorzata Król porusza się za pomocą wózka-balkonika, wymaga dalszej rehabilitacji i całodziennej opieki drugiej osoby – nie jest samodzielna.
    Analiza opisanego wyżej procesu leczenia daje podstawy do uznania zasadności zarzutu nie dopełnienia obowiązku ustalenia wskazań do zabiegu IDET (elektrotermalna plastyka dysku międzykręgowego) na poziomie L5/S1 u skarżącej pani Małgorzaty w wyniku czego chora została nieprawidłowo zakwalifikowana do takiego leczenia. Zasadność powyższego zarzutu znalazła nadto wyraz w ocenie tego konkretnego przypadku, dokonanej przez powołanego w sprawie biegłego, specjalisty neurochirurga i neurotraumatologa, biegłego sądowego, lek. med. Jacka Chodorskiego. Zgodnie z jego opinią metoda ta jest zarezerwowana przede wszystkim dla ludzi młodych o niewielkim zaawansowaniu zwyrodnieniowej choroby dyskowej. Głównymi przeciwwskazaniami do tego rodzaju zabiegu są: „1. dokonana przepuklina dyskowa; 2. obniżenie przestrzeni międzytrzonowej; 3. cechy zwężenia kanału kręgowego; 4. zmiany zwyrodnieniowe stawów międzykręgowych; 5. ubytki neurologiczne związane z chorobą krążka międzykręgowego: niedowłady mięśniowe kończyn dolnych, zaburzenia czucia.” Czytając opis RM Małgorzaty z dnia 7 kwietnia 2009 roku stwierdza się prawie wszystkie p/wskazania do tego rodzaju zabiegu, tzn. zaawansowane zmiany zwyrodnieniowo – zniekształcające kręgosłupa lędźwiowego ze stenozą kanału kręgowego, dokonana przepuklina jądra miażdżystego L5/S1.” Według opinii biegłego pacjentka nie powinna być zakwalifikowana do zabiegu metodą IDET we wrześniu 2009 roku.
    Rzecznik stanął na stanowisku, iż rzeczywiście nie każdego pacjenta musi kwalifikować do leczenia ordynator oddziału, ale musi ustalić kto ma przeprowadzić kwalifikację.
    Zgodnie z zeznaniami asystentów oddziału lekarzy T. _ • (lekarza
    operującego) i M. (lekarza prowadzącego) oni nie kwalifikowali pacjentki do
    zabiegu. W historii choroby brak jest adnotacji, kto w takim razie dokonał kwalifikacji do zabiegu.
    Jeżeli nawet ordynator Rafał Ł podjął decyzję o zabiegu IDET
    a pacjentka nie protestowała a może nawet wyraziła chęć aby takie leczenie było zastosowane to lekarz kwalifikujący powinien wiedzieć, że jeżeli istnieją przeciwskazania do stosowania danej techniki to przyzwolenie pacjenta nie zdejmuje z lekarza odpowiedzialności za przeprowadzenie procedury niezgodnie z wiedzą i sztuką medyczną. Ciąg dalszych, bardzo niekorzystnych dla zdrowia pacjentki powikłań, jest w ocenie biegłego lek. med. Jacka jest wynikiem złej
    kwalifikacji pacjentki do leczenia metodą IDET.
    Dowód:
    – zeznania lek. T. – karta 169-170
    – zeznania lek. M. – karty 173-175
    – opinia biegłego lek. med. Jacka _ – karty 224-230
    Zebrany materiał dowodowy dał również podstawy do postawienia zarzutu niedopełnienia obowiązku uzyskania zgody na zabieg. Rzecznik na początku postępowania miał do dyspozycji kserokopię historii choroby, gdzie plan leczenia i zgoda na leczenie operacyjne było zasłonięte przez skierowania do szpitala.
    Dowód: – historia choroby k. 139
    Dopiero dokumentacja uzyskana po czwartym ponagleniu jest dostatecznie czytelna. Na drugiej stronie karty 281 jest oświadczenie pacjenta: „po zapoznaniu i wyjaśnieniu mi planu leczenia akceptuję proponowane działania. Jednocześnie wyrażam zgodę na wykonanie • niezbędnych badań diagnostycznych •procedur medycznych związanych z przerwaniem ciągłości tkanek •zabiegu operacyjnego – o korzyściach, skutkach i niebezpieczeństwach związanych z operacją zostałam poinformowana przez lekarza”. Formułka ta została podpisana przez Panią Małgorzatę w dniu 04 września 2009 r. Natomiast plan opieki został ustalony w dniu 07 września 2009 roku, podpisany przez lekarza prowadzącego M.
    Z dokumentacji wynika, że Małgorzata podpisała zgodę na leczenie, które w momencie podpisu nie było jeszcze ustalone. Jest zrozumiałym, że wobec bardzo dobrego wyniku poprzedniego zabiegu na poziomie L2/L3 istniała pokusa o przeprowadzenie podobnego na innym poziomie kręgosłupa tzn. L5/S1. Jednak rzecznik stanął na stanowisku, że szczególnie właśnie w przypadku rozszerzenia wskazań należało uzyskać pisemną i świadomą zgodę na wykonanie procedury IDET na poziomie L5/S1. Wyrażenie zgody na zabieg lekarski musi być poprzedzone uzyskaniem przez pacjenta pełnej i dostępnej informacji dotyczącej rodzaju zabiegu,
    alternatywnych metod leczenia oraz typowych dających się przewidzieć następstw i ewentualnych powikłaniach planowanej czynności (art. 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza). Zgodnie z zeznaniami skarżącej, takiej rozmowy nie przeprowadził ani lekarz przyjmujący do szpitala, ani lekarz prowadzący Magdalena , ani
    ordynator oddziału Rafał. ani lekarz operujący Tomasz
    W zeznaniu lekarza prowadzącego Magdaleny pojawia się kwestia
    zgody na zabieg. Świadek twierdzi, że rozmawiała z pacjentką Małgorzatą o proponowanym leczeniu: „Rozmawiałam z pacjentka na temat zabiegu, powikłań, przeciwwskazań i innych sposobów leczenia”. Jednak skarżąca nie pamięta żadnej rozmowy na ten temat.
    Dowód:
    – historia choroby – karta 281
    – zeznania skarżącej M. – karty 203-204
    – zeznania lek. M. – karty 173-175
    W pełni uzasadniony jest również zarzutu, że obwiniony Rafał t i, jako ordynator nie wykazał się należytym nadzorem nad podległymi mu lekarzami oddziału, polegający na braku jakiejkolwiek staranności w monitorowaniu objawów stanu zapalnego u pacjentki Małgorzaty i nie wdrożeniu właściwego w tym przypadku postępowania diagnostyczno-terapeutycznego, co doprowadziło do rozwinięcia się objawów wstrząsu septycznego, który to stan jest stanem zagrożenia życia. Zgromadzony w sprawie materiał dowodzi, że w okresie pooperacyjnym, w pierwszej dobie po zabiegu, wystąpiły u pacjentki powikłania neurologiczne, pod postacią prawostronnego zespołu korzeniowego z osłabieniem siły mięśniowej kończyny dolnej i silnym bólem okolicy lędźwiowej. W dniu 10 września 2009 roku w badaniach biochemicznych pojawiły się wykładniki stanu zapalnego (OB 62 mm/1h, w rozmazie leukocytów 87% granulocytów). O godzinie 17.00 u pacjentki Małgorzaty wystąpiły dreszcze. Były tak nasilone, że pielęgniarki opisały je jako drgawki. I tak to zostało potraktowane przez lekarza dyżurnego, który
    zaordynował Relanium 14 amp. Nie wykonano pomiaru temperatury, nie pobrano krwi na posiew. Rzecznik uważa, że to był moment, w którym pojawiły się objawy infekcji.
    Pacjentka Małgorzata przede wszystkim prezentowała objawy ogólnoustrojowe
    takie jak ogólne osłabienie, spadek wartości ciśnienia tętniczego, uogólnione dreszcze, brak apetytu, uczucie nudności i wymioty, była okresowo zamroczona, z utrudnionym kontaktem a okresowo pobudzona. Leczenie wdrożone po konsultacji neurologicznej nie dawało poprawy. Wynik leukocytozy z dnia 11 września 2009 roku i dreszcze poprzedniego dnia powinny spowodować wdrożenie leczenia przeciw infekcyjnego oraz poszukiwanie przyczyny tej infekcji. W tym dniu zastosowano u chorej Dexaven, a objawy kliniczne, które się po podaniu tego leku pojawiły powinny skłonić lekarzy do poszukiwania przyczyny takiego stanu. W dniu 11 września pojawiły się bardzo wysokie poziomy glikemii i jednocześnie bardzo niskie ciśnienie tętnicze. W badaniach z dnia następnego 12 września 2009 roku obserwowano narastanie wykładników stanu zapalnego – CRP (białko ostrej fazy) 192 mg%, leukocytoza 13,300/ml z granulocytozą 12,600/ml co stanowi 94,8 % leukocytów. Ponadto OB 90 mm/1h. Obserwowano w'zrost parametrów nerkowych: mocznik 85mg/dl, kreatynina 1,4 mg/dl. Dopiero w tym dniu (12 września 2009 roku) lekarz dyżurny Waldemar ^ zlecił antybiotyk, w 24-36 godzin od
    wystąpienia pierwszych objawów infekcji. Wybór antybiotyku był nietrafny, a wpis w zleceniach lekarskich niejednoznaczny. Nie wiadomo w jakiej dawce pacjentka 
    otrzymywał lek, ponieważ w zleceniach lekarskich nie podano dawki (Biodacyna jest konfekcjonowana w 3 dawkach: amp. 250 mg, amp.500 mg, amp.lg i wpis 2x 1 amp). Biodacyna jest antybiotykiem aminoglikozydowym, który działa przede wszystkim na bakterie G ujemne, takie jak rodzina Enterobacteriacae, Pseudomonas aeruginosa, Acinetobacter spp., czy Mycobacterium. W antybiotykoterapii empirycznej powinien być stosowany razem z antybiotykiem betalaktamowym. Dodatkowo jest to lek nefrotoksyczny, którego dawkowanie powinno być modyfikowane w sytuacji stwierdzonych podwyższonych parametrów nerkowych.
    Dowód:
    – wyniki badań z historii choroby – karta 185-188
    – karta zleceń lekarskich – karta 183
    Pomimo takich objawów klinicznych i wyników badań dodatkowych a także rozmów o pacjentce w czasie codziennych raportów lekarskich, gdzie podkreślano, że pacjentka czuje się coraz gorzej nie rozpoczęto diagnostyki i próby wyjaśnienia, co jest przyczyną tak niepokojącego stanu pacjentki. A w szczególności nie wykonano żadnych posiewów bakteriologicznych, nie wykonano żadnych badań obrazowych. Takiej oceny dokonał powołany w sprawie biegły dr n. med. Paweł , specjalisty chorób zakaźnych. W jego opinii „objawy, które wystąpiły u pacjentki niewątpliwie uzasadniały wykonanie badań obrazowych, których jak wynika z dokumentacji nie wykonano. Kontrolowane badania krwi: morfologia, CRP, leukocytoza nie skutkowały włączeniem leczenia zgodnego z rekomendacjami jak dla leczenia neuroinfekcji bakteryjnej czy posocznicy. Postępowanie terapeutyczne w tym przypadku ograniczyło się zasadniczo do leczenia objawowego bez leczenia skierowanego na potencjalne czynniki etiologiczne”.
    Dowód:
    – opinia biegłego dra n. med. Pawła – karty 238-240
    – karta zleceń lekarskich z historii choroby – karty 292-293
    Zgodnie z zeznaniami lekarzy, którzy zajmowali się Panią Małgorzatą procedura IDET jest zabiegiem małoinwazyjnym, wykonywanym w znieczuleniu miejscowym, po którym wychodzi się do domu po 24-48 godzinach. Poważne powikłania pojawiają się dopiero po kilku dniach. W sytuacji pacjentki Małgorzaty objawy wystąpiły po 24 godzinach po zabiegu. Można więc uznać, że nie był to typowy przebieg pooperacyjny po zabiegu IDET.
    Dowód:
    – zeznania lek. med. T.
    – zeznania lek. med. M.
    – zeznania lek. med. M.
    – zeznania lek. med. W.
    – zeznania lek. med. M.
    Ponadto Rzecznik stwierdza, że Dolnośląskie Centrum Rehabilitacji w Kamiennej utrudniało uzyskanie kopii dokumentacji z pobytu
    szpitalnego pani Małgorzaty . Kancelaria Rzecznika kilka razy występowała z pismami i ponagleniami w tej sprawie. Było to główną przyczyną zwłoki w postępowaniu przed Rzecznikiem. Szpital przesłał dokumentację w czterech ratach 
    i dopiero teraz dokumentacja jest prawie kompletna. Nada! brakuje dwukrotnie wykonanych badań EKG. Na dokumencie „Karta zleceń lekarskich i obserwacji pacjenta” jest wydzielone miejsce na zapisywanie wyników obserwacji pacjenta. Powinny być tam zapisane wyniki pomiarów temperatury ciała, pomiary ciśnienia tętniczego krwi. Na obu kartach, obejmujących czas od 04 do 14 września 2009 roku nie ma żadnego wpisu parametrów życiowych pacjentki. Istnieją pojedyncze wpisy w dokumentacji pielęgniarskiej ale nie spełniają one standardu ciągłego nadzoru nad parametrami życiowymi pacjentki. Tak niechlujnie prowadzoną dokumentację pielęgniarską Rafał jako ordynator akceptował, uznając, że jest
    wystarczająca.
    Dowód: – Karta zleceń lekarskich i obserwacji pacjenta – karty 292-293
    – karta indywidualnej obserwacji chorego – karty 297-302
    – karta obserwacji – karta 303
    – karta cukrzycowa – karta 295
    Co do wyjaśnień, jakie złożył obwiniony lekarz Rafał dotyczących
    rozpoznania sepsy to należy stwierdzić, iż podane przez niego kryteria rozpoznania sepsy są w dalszym ciągu aktualne.
    1. Ciepłota ciała powyżej 38°C iub obniżenie poniżej 36°C. W dokumentacji medycznej, w części prowadzonej przez pielęgniarki są dwa wpisy dotyczące pomiaru temperatury ciała pacjentki. Oba dotyczą dnia 14 września 2009 r. Zanotowana temp. wynosiła odpowiedni 35,5°C i 35,4°C. poza tym w dokumentacji nie ma żadnych innych zapisów dotyczących temperatury ciała pacjentki.
    2. Częstość tętna powyżej 90/miin. W dokumentacji medycznej, w części prowadzonej przez pielęgniarki jest jeden wpis dotyczący tętna. W dniu 14 września 2009r. jest jeden wpis tt. 110. Ponadto tętno było zbadane i zapisane w trakcie zabiegu operacyjnego w protokole znieczulenia krótkotrwałego z dnia 08.09.2009r.
    3. Częstość oddechów ponad 20/min. lub PaCCh <32 mm Hg. Częstość oddechów nie była badana ani razu.
    4. Leukocytoza ponad 12000 lub 4000 lub ponad 10% granulocytów niedojrzałych. Tylko badanie morfologii krwi wykonane w dniu 07 września 2009 r. miało prawidłowy poziom leukocytów – 8700. We wszystkich następnych badaniach poziom leukocytów wynosił: 15600 z granulocytozą 95,3% z dnia 11 września 2009r., 13300 z granulocytozą 94% z dnia 12 września 2009r., 12900 z granulocytozą 92,2 % z dnia 14 września 2009r.
    5. Ponadto stwierdzono w kolejnych dniach wartości OB. 62, 90, 44 oraz CRP 192 mg%. Wynik CRP – ujemne, z dnia 14 września 2009 roku jest nieprawdopodobne. To samo badanie wykonane po 6 godzinach w szpitalu w Świdnicy dało wynik 322,4 mg%.
    Według Rzecznika stan ogólny pacjentki Małgorzaty oraz wyniki badań biochemicznych były przesłankami do rozpoczęcia diagnostyki w kierunku infekcji a w kolejnych dniach posocznicy. Gdyby dodatkowo w oddziale prowadzono staranny nadzór nad parametrami życiowymi pacjentki, powzięcie podejrzenia o rozpoczynającej się posocznicy nie nastręczałoby żadnych trudności.
    Także wdrożone w oddziale leczenie było leczeniem objawowym, nie ukierunkowanym, a zastosowanie sterydów nadnerczowych spowodowało większe 
    nasilenie procesu zapalnego. Świadczyły o tym także wysokie poziomy glikemii i konieczność stosowania wysokich dawek insuliny.
    Wdrożony przez lekarza dyżurnego W. _ antybiotyk był chybiony.
    Lekarz Rafał sprawował bezpośrednią opiekę nad pacjentką
    Małgorzatą w dniach od 07 do 11 września 2009 roku w godzinach od 08.00 do 15.00 oraz w dniu 14 września od 08.00 do momentu opuszczenia przez Małgorzatę szpitala w Kamiennej ~ ' . czyii około godziny 12.45. Jednak Rzecznik uważa,
    że lekarz Rafał pełniąc obowiązki ordynatora ponosi odpowiedzialność za
    poziom opieki lekarskiej na dyżurach. Ordynator akceptuje listę iekarzy dyżurnych i grafik ich pracy. Jeżeli ordynator wyraził zgodę na samodzielne dyżury lekarza to znaczy, że akceptuje fachowy poziom i umiejętności danego dyżurnego. W sytuacji gdy lekarz dyżurny podejmuje złe, nieadekwatne decyzje diagnostyczno- terapeutyczne dotyczące pacjentki, której stan się pogarszał z dnia na dzień, to ponosi za to odpowiedzialność, bo pozwolił na samodzielne dyżury takim właśnie lekarzom. Przeglądając dokumentację medyczną widać, że główne działania terapeutyczne były prowadzone przez lekarzy dyżurnych a nie w godzinach dopołudniowych, gdy wszyscy są w pracy. W dniu 14 września 2009 roku, lekarz prowadzący M. , ordynator i inni lekarze byli skupieni na poszukiwaniach
    miejsca w oddziale neurologii w innym szpitalu i kwestiach transportu a „intensyfikacja” leczenia polegała na podaniu tlenu 3l/min. i przetoczeniu 500 ml PWE.
    Mając na względzie powyższe, Rzecznik stanął na stanowisku, iż postępowanie obwinionego Rafała naruszyło normatyw
    prawidłowości postępowania lekarskiego.
    Z-ca Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
    dr n. med. Jolanta : )
    I. Lista osób podlegających wezwaniu na rozprawę:
    – lek. Rafał
    – Małgorzata
    – radca pr. Andrzej
    – lek. Tomasz
    – lek. Magdalena
    – lek. Hanna -lek. Andrzej
    – lek. Małgorzata
    – lek. Waldemar
    – lek. Mirosław
    – lek. Włodzimierz
    – Kazimierz
    II. Dowody do ujawnienia na rozprawie: 
    Skarga Małgorzaty – k. 1-3.
    Dokumentacja medyczna z leczenia Małgorzaty w Dolnośląskim Centrum
    Rehabilitacji w Kamiennej -k. 138-149; 167-168; 180-193; 281-317 Dokumentacja medyczna z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu
    Dokumentacja medyczna z leczenia w Szpitalu im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy;
    Dokumentacja medyczna z leczenia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Gromkowskiego we Wrocławiu;
    Dokumentacja medyczna z leczenia Specjalistycznym „Latawiec” w Świdnicy”;
    7. Protokół przesłuchania świadka lek. Tomasza
    8. Protokół przesłuchania świadka lek. Małgorzaty
    9. Protokół przesłuchania świadka lek. Magdaleny
    10. Protokół przesłuchania świadka lek. Andrzeja
    11. Protokół przesłuchania świadka lek. Hanny
    12. Protokół przesłuchania świadka lek. Waldemara 196
    13. Protokół przesłuchania świadka lek. Mirosława – k. – 197-198;
    14. Protokół przesłuchania świadka Małgorzaty – k. – 203-204;
    15. Protokół przesłuchania świadka Kazimierza – k. – 205-207;
    16. Karty informacyjne z leczenia szpitalnego – k. – 208-209;
    17. Oświadczenie Małgorzaty oraz płyty CD z wynikami badań
    radiologicznych i kserokopie wyników badań – k. -214-216;
    18. Opinia biegłego w dziedzinie neurochirurgii dr Jacka ' – k. – 224-
    230;
    19. Opinia biegłego w dziedzinie chorób zakaźnych dr Pawła – k. – 238-
    240;
    20. Protokół przesłuchania lekarza obwinionego – k. – 250-251;
    21 .Wyjaśnienia lekarza obwinionego Rafała ) na okoliczność
    przedstawionych zarzutów – k. -258-276;
    Z-ca Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
    dr n. med. Jolanta

  3. Jedyne wyjście to powrót do staro testamentowych metod wymierzania sprawiedliwości w tym przypadku – pozbawić możliwości chodzenia winnych tego czynu czyli lekarzy,prokuratorów,sędziów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *